PTAKI W CZASIE WAKACJI

Wersja do wydrukuWersja do wydruku

Letnia kanikuła czasem skłania ludzi do pytań – a co w tym czasie robią ptaki? Upalne lato powoduje, że widujemy je coraz rzadziej, stają się skryte, płochliwe, milczące. Pytamy o to badacza ptasich zachowań, prof. Piotra Tryjanowskiego z Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

 

- W zasadzie to sprawa właśnie wygląda tak jak mówi intuicja pytających. Kończy się wiosna i ptaki, a przynajmniej większość gatunków, nagle milkną i stają się znacznie trudniejsze do obserwacji. Samce już nie walczą o terytoria, więc niepotrzebny staje się śpiew i częste przeloty z miejsca na miejsce. Pisklęta zostały odchowane, tak więc ptasi rodzice mają czas na chwilę odpoczynku. Można by wręcz powiedzieć – zasłużone wakacje – wyjaśnia prof. Tryjanowski. Jednak od razu dodaje, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana i, jak to często w przyrodzie bywa, co gatunek, to nieco inny patent na przeżycie wakacyjnych miesięcy roku.

 

Są gatunki – takie jak bocian biały czy gąsiorek - które jeszcze odchowują pisklęta. Wiele ptaków, którym nie udało się wyprowadzić lęgów, będą jeszcze próbowały swych rodzicielskich siła nawet do połowy sierpnia. Choć ich szanse są coraz mniejsze z każdym dniem. Krótszy dzień utrudnia pracę rodziców, a wysokie temperatury bywają dla pierzastych stworzeń wiele większym wyzwaniem niż zimno. Warto jednak powiedzieć szczerze – i tutaj chwilka zadumy ze strony poznańskiego badacza – o życiu wielu gatunków w tym okresie niespecjalnie wiele wiemy, bo badacze ptaków, to w większości pracownicy uczelni i też mają wakacje. Najpopularniejsze gatunki wykorzystywane w eksperymentach, wróble czy sikory, już zakończyły epizody rozrodcze i wykonano swoją robotę. Obie strony zadowolone. Na szczęście jest jeszcze grupa badaczy wybierających ponad badania standardów, nieco bardziej skomplikowane gatunki. A warto! Fascynującym przykładem naprawdę zasłużonych wakacji jest skowronek. Samce śpiewały w wiszącym, niezwykle kosztownym locie, nad łąkami i polami, od połowy marca do końca czerwca, często po kilkanaście godzin na dobę. – To niezwykle kosztowny sposób wabienia samicy – podkreśla prof. Tryjanowski, który kiedyś zajmował się tym gatunkiem. – Można to przyrównać do naszego biegania po schodach w wieżowcu, po drodze śpiewających arie operowe, i tak codziennie i od rana do wieczora. Głowa może rozboleć na samą myśl. Skowronek, po takich wygibasach musi naprawić pióra i aparat głosowy. Nie zaskakuje więc, że nagle milknie, staje się skryty i rozpoczyna pierzenie, coroczną wymianę piór. 

 

Część drapieżników – np. błotniaki – uczy się polować wraz z rodzicami. Wakacje dla nich to taki obóz sportowy – poprawa kondycji i nowa przygoda. W połowie lipca nad brzegami zbiorników wodnych i na zalanych łąkach można już obserwować ptaki siewkowate: brodźce czy biegusy – dopiero co w maju podążały na północ, a już wracają na południe. Tylko krótkie, intensywne dwa miesiące w Arktyce i powrót na zimowiska. Życie w ciągłym biegu, a w zasadzie w locie, to nienajlepszy przepis na udane wakacje.

Warto wspomnieć i takie, bardziej nasze, lepiej znane, rodzime, lęgowe u nas gatunki, co to już w końcu sierpnia wyruszą na wędrówkę do Afryki. To ciepłolubne gatunki: żołna, jerzyk, ale i znany wszystkim bocian biały. Zapewne o nich śpiewano harcerską piosenkę Lato z ptakami odchodzi. My zaś, mamy ogromne szczęście, że lato właśnie się zaczyna, a jeśli ktoś chce się teraz przyjrzeć ptakom to warto pomóc przyrodzie. Na przykład przygotować pojnik, płaską kuwetę z kamieniem, i jak tylko skończy się deszczowa pogoda, to miejsce jak znalazł. Obserwacje przyrody naprawdę wyciszają. A ptaki można obserwować, ba cieszyć się nimi wszędzie. – Sam osobiście uwielbiam krajobraz rolniczy i tradycyjne pastwiska – dodaje prof. Tryjanowski – Właśnie z kolegą z Katedry Agronomii dr. Stanisławem Świtkiem podczas badań w Beskidach nagraliśmy pasące się owce. To część naszego „wakacyjnego” projektu. W tle słychać także ptaki, a sprawne ucho wychwyci przynajmniej kilka gatunków:

Naprawdę odprężająca sceneria. Miłych wakacji!

 

Iwona Cieślik
Rzeczniczka prasowa UPP