SZCZURY W CZASACH COVID-19

Wersja do wydrukuWersja do wydruku

Oto fragment Dżumy Alberta Camus, który może okazać się proroczy: Bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika (…) nadejdzie być może dzień, kiedy na nieszczęście ludzi i dla ich nauki dżuma obudzi swe szczury i pośle je, by umierały w szczęśliwym mieście.

 

O szczęśliwych miastach chyba zdążyliśmy zapomnieć, a w czasach pandemii wyobraźnia sięga po znane z historii relacje ze szczurami – wskaźnikami biedy, brudu, zaniedbań i chorób. Okazuje się, że to nie tylko wybujała wyobraźnia. Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) ostrzegają przed agresywnym zachowaniem szczurów na ulicach amerykańskich miast. Zamknięte bary, restauracje i stołówki zmusiły szczury do dalekich, ulicznych eskapad. Brak dobrych źródeł pokarmu powoduje, że ssaki te stają się nerwowe i agresywne, nawet rzucając się na siebie nawzajem. Nie wiadomo na ile agresja może przenieść się na człowieka, jednak sytuacja jest poważna.

 

Czy z podobną sytuacją mamy do czynienia w Polsce? – Tak naprawdę tego nie wiemy, bo nie ma dobrego monitoringu populacji tych ssaków – odpowiada prof. Piotr Tryjanowski z Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. - Docierają jednak do Instytutu informacje o tym, że celem obniżenia kosztów funkcjonowaniu stołówek czy magazynów obniża się standardy deratyzacyjne. To napawa lekkim przerażeniem. Jeśli sytuacja wymsknie się spod kontroli to może być groźnie. Szczury, to bardzo inteligentne zwierzęta i lepiej je mieć pod kontrolą. 
Nie bez kozery mówi się, że szczury i karaluchy (a poprawniej naukowo karaczany) przetrwają każdy kataklizm. – dodaje dr hab. Joanna H. Śliwowska z Pracowni Neurobiologii Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu - Jest w tym stwierdzeniu sporo prawdy. Bowiem szczury niezwykle szybka się uczą (również na swoich błędach). Ponadto te gryzonie charakteryzują się zrachowaniami empatycznymi, które zwykle przypisywane są ludziom czy małpom. W badaniach opublikowanych w prestiżowym czasopiśmie Science opisano wyniki doświadczenia, w którym jeden szczur wyzwolił drugiego umieszczonego w „pułapce”. Ponadto wykazano również że zarówno zwierzę, które uwalniało, jak i to uwolnione potrafiły podzielić się kawałkiem czekolady. Stąd też wywnioskowano, iż szczury wykazują zachowania pro-socjalne.

 

Niezbędna jest współpraca władz samorządowych, profesjonalnych osób świadczących usługi deratyzacyjne, no i w przypadkach nietrywialnych warto poszukiwać skutecznych rozwiązań wspólnie z naukowcami. Badania z Wielkiej Brytanii, wskazują, że także wiedza wyniesiona z laboratoriów biomedycznych i ekologicznych z powodzeniem może być wykorzystywana do kontroli populacji tych ssaków na obszarach zurbanizowanych. Podkreślmy jeszcze raz sytuacja w Polsce jest inna. Z racji kosmopolitycznego charakteru występowania szczurów, jak i nowoczesnych metod prewencji stosowanych w USA, warto się tamtejszym rozwiązaniom bacznie przyglądać – dodaje prof. Tryjanowski. To świetny przykład współpracy naukowców z praktykami, rozwijany także u nas, choć na znacznie mniejszą skalę.